Klaudię i Wojtka połączyły konie. Dlatego sesja ślubna z udziałem tych dużych zwierzaków była obowiązkowa. Dla mnie, osoby która nie miała styczności z 10 końmi w jednym miejscu to było nie lada wyzwanie. Mimo lekkiego strachu wyszło pięknie. Na zakończenie wybraliśmy się na zachód słońca do Żywca. Zapraszam.