Jakiś czas temu umówiłam się na sesję rodzinną w żorskim lesie. Okazją do tego było świętowanie roku od narodzin słodkiego Stasia. Do sesji nie trzeba wiele, wystarczy dobre podejście rodziców w zabawianiu dziecka, trochę wygłupiania się cioci z aparatem i złota godzina w fotografowaniu. Ot cały przepis na idealną sesję rodzinną w plenerze. Zapraszam do obejrzenia kilku najlepszych ujęć 🙂 

Jeśli marzysz o takich naturalnych ujęciach z sesji rodzinnej – napisz do mnie i umów się na sesję w plenerze. Za oknem piękna jesień, a to jest idealna okazja do zrobienia pamiątkowych ujęć 🙂